niedziela, 4 grudnia 2011

Święta we Francji w Pavilly

Już czuć Świąteczną atmosferę. Całe nasze miasteczko jest fajnie udekorowane. Szkoda tylko, że od trzech dni nonstop leje :(. Dzisiaj 100km. Wróciłem nieco zmęczony, trochę na głodzie, cały trening w ulewie i w siłnym wietrze. Nie bedę narzekał. Bywało gorzej.

za Agnieszką widać nasz domek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz