sobota, 21 kwietnia 2012
Races program until Polish National Champinships
I'm presenting you my races program with a few interesting races. Among them there are: Tour de Bretagne which lasts almost one week and 4 jours de Dunkerque which is a HC race. Apart from them there are a few French Cups. With good legs and a bit of luck it should be perfect. (see the program above)
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Emocje na Tro Bro Leon i Tour du Finistere 2012
Oj działo się... Ale zacznę po kolei.
Tour du Finistere 2012
Noga była super. Zabrałem się w 29 osobową grupę i tak przez 60km. Szkoda, że tak nie dojechaliśmy bo z takiej grupki byłoby mi łatwiej powalczyć. Potem przez 3km odjeżdżałem z Tomkiem, ale nie chcieli nas puścić. W końcówce mieliśmy 4 rundy ze sztywnym podjazdem. Zaraz na pierwszej złapałem gumę, ale udało mi się szybko dojść peleton. Niestety kolejne 2 rundy przebijałem się do przodu. Na ostatniej rundzie byłem w każdej akcji lecz o losach wyścigu zadecydował finisz z peletonu. Na zjeździe zostałem zamknięty, na podjeździe odrobiłem kilka miejsc i ostatecznie 30 msc.
Tro Bro Leon 2012
To już inna bajka :) Niewiele brakowało a byłbym w ucieczce dnia. Na 30km odjechało pięciu zawodników. Ja byłem w 4 osobowej kontrze przez 5km, cały czas 5/10 sekund za nimi. Peleton nas doszedł a grupka przed nami odjechała na 7 min. Jak się potem okazało nasz kolega klubowy Benoit Jarrier był drugi. Na 100km zaliczyłem glebę, po drodze minąłem nieruszającego się zalanego krwią zawodnika Saur Sojasun, doszedłem peleton i rozpoczął się prawdziwy wyścig. W sumie 210km i 40 km po szutrach, zakrętach, kamieniach, wyprzedzając zawodników po kraksach i gumach. Ja na szczęście bez gumy, Tomek dwie. Na 40km do mety zacząłem walczyć o przetrwanie. Czułem 190km z dnia poprzedniego i nogi ostro piekły. Strzeliłem na 25km do mety i straciłem 3min zajmując 52msc. Tro Bro Leon jest na pewno wyścigiem, który warto przejechać i cieszę się, że w nim startowałem i go skończyłem. Wniosek jaki mogę wyciągnąć po starcie to jeśli w przyszłości chce się walczyć w Tro Bro Leon to warto odpuścić sobie start sobotni. W pierwszej piątce nie było nikogo z soboty. Problem w tym, że w sobotę też jest piękny wyścig. Więc chyba najlepiej wygrać w sobotę i startować na luzie w niedziele. Co ja gadam... Ok daję parę zdjęć. Może potem będzie więcej.
Tour du Finistere 2012
Noga była super. Zabrałem się w 29 osobową grupę i tak przez 60km. Szkoda, że tak nie dojechaliśmy bo z takiej grupki byłoby mi łatwiej powalczyć. Potem przez 3km odjeżdżałem z Tomkiem, ale nie chcieli nas puścić. W końcówce mieliśmy 4 rundy ze sztywnym podjazdem. Zaraz na pierwszej złapałem gumę, ale udało mi się szybko dojść peleton. Niestety kolejne 2 rundy przebijałem się do przodu. Na ostatniej rundzie byłem w każdej akcji lecz o losach wyścigu zadecydował finisz z peletonu. Na zjeździe zostałem zamknięty, na podjeździe odrobiłem kilka miejsc i ostatecznie 30 msc.
Tro Bro Leon 2012
To już inna bajka :) Niewiele brakowało a byłbym w ucieczce dnia. Na 30km odjechało pięciu zawodników. Ja byłem w 4 osobowej kontrze przez 5km, cały czas 5/10 sekund za nimi. Peleton nas doszedł a grupka przed nami odjechała na 7 min. Jak się potem okazało nasz kolega klubowy Benoit Jarrier był drugi. Na 100km zaliczyłem glebę, po drodze minąłem nieruszającego się zalanego krwią zawodnika Saur Sojasun, doszedłem peleton i rozpoczął się prawdziwy wyścig. W sumie 210km i 40 km po szutrach, zakrętach, kamieniach, wyprzedzając zawodników po kraksach i gumach. Ja na szczęście bez gumy, Tomek dwie. Na 40km do mety zacząłem walczyć o przetrwanie. Czułem 190km z dnia poprzedniego i nogi ostro piekły. Strzeliłem na 25km do mety i straciłem 3min zajmując 52msc. Tro Bro Leon jest na pewno wyścigiem, który warto przejechać i cieszę się, że w nim startowałem i go skończyłem. Wniosek jaki mogę wyciągnąć po starcie to jeśli w przyszłości chce się walczyć w Tro Bro Leon to warto odpuścić sobie start sobotni. W pierwszej piątce nie było nikogo z soboty. Problem w tym, że w sobotę też jest piękny wyścig. Więc chyba najlepiej wygrać w sobotę i startować na luzie w niedziele. Co ja gadam... Ok daję parę zdjęć. Może potem będzie więcej.
Tomek i ja w Tro Bro Leon 2012
29 osobowa grupa ze mną w Tour du Finistere 2012
Tour du Finstere and Tro Bro Leon 2012 emotions
Both on Saturday and Sunday I tried to be very active. At Tour du Finistere for 60 km I had been in the breakaway of 29 riders. Then I attacked with my brother but was caught shortly afterwards. 30km before the finish I punched and it took 5km before I managed to catch the peleton. I tried to be in breakaways but it turned out that there were about 50 riders in the peleton and I was 30th.
At Tro Bro Leon once again I tried to be in breakaways. I was not far away to be in the biggest breakaway but the peleton caught us. Then it was a kind of survival of the fittest. I felt a lot of pain in the legs after the Saturday race and I lost the contact with the first group some 30 km before the finish. This race is a different story. Dust, rocks, punches and crashes make it spectacular. Fortunaley I didn't punch but crashed once. (photos above)
At Tro Bro Leon once again I tried to be in breakaways. I was not far away to be in the biggest breakaway but the peleton caught us. Then it was a kind of survival of the fittest. I felt a lot of pain in the legs after the Saturday race and I lost the contact with the first group some 30 km before the finish. This race is a different story. Dust, rocks, punches and crashes make it spectacular. Fortunaley I didn't punch but crashed once. (photos above)
niedziela, 15 kwietnia 2012
Tro Bro Leon 2012
Zapraszam wszystkich na relację na żywo na stronie www.steephill.tv. Będzię działo...
I'm inviting everybody to watch Tro Bro Leon at 16.15 on www.steephill.tv.
I'm inviting everybody to watch Tro Bro Leon at 16.15 on www.steephill.tv.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Tour du Finistere 2012, Tro Bro Leon 2012
W ten weekend mamy 2 wyścigi 1.1 UCI. Obydwa zaliczane są do pucharu Francji. W sobotę jedziemy Tour du Finistere, który jest mocno pofałdowany a w niedzielę Tro Bro Leon, który ma 25 odcinków polnych ścieżek. Wyścig sobotni chyba bardziej mi pasuje a niedzielny będzie nowym doświadczeniem. Nie wiem czego się spodziewać. Na bruku jestem nienajgorszy, ale po ścieżkach jeździłem tylko na góralu w zimę.
profil Tour du Finistere
profil Tour du Finistere
Tour du Finistere 2012, Tro Bro Leon 2012
This weekend I'm taking part in two races. Both are French cup races. On Saturday I'm cycling in Tour du Finistere which is a race with lots of hills and quite difficult fnal laps and on Sunday Tro Bro Leon which has 25 country road sections and will be a new experience for me. I think that a Saturday race suits me better but I'm not that bad on paves so you never know. (profile of Tour du Finistere above)
środa, 11 kwietnia 2012
Paris Camembert 2012 zdjęcia
Tomek pojechał bardzo ładny wyścig. Był 12ty (ja 25ty) i niewiele zabrakło do walki o zwycięstwo. Zabrał się w ośmio osobowy odjazd na 35km do mety. Z przodu była już piątka i współpraca nie układała się najlepiej. Ja ten odjazd przespałem a szkoda bo będąc w dwójkę mielibyśmy większe szanse na podium.
Super, że Tomek pokazał, że jest w formie. Na ostatnim podjeździe nie wszyscy utrzymali mu koło :)
Super, że Tomek pokazał, że jest w formie. Na ostatnim podjeździe nie wszyscy utrzymali mu koło :)
coca cola po mecie
216km w deszczu
ja to trzeci od prawej
Subskrybuj:
Posty (Atom)







