środa, 11 stycznia 2012
zgrupowanie w Perpignan
Tutaj kazdy podjazd to wyscig. Wczoraj 170km dzisiaj 183km i godzina za motorem. Jutro podobnie i tak do soboty. Pisze chyba z godzine. Francuzi maja jakas dziwna klawiature i bez polskich liter.
niedziela, 8 stycznia 2012
Mistrzostwa Belgii w kolarstwie przełajowym
Popołudnie zleciało na oglądaniu mistrzostw w przełajach. Zacząłem oglądać mistrzostwa Belgii a potem trzeba był już oglądać naraz mistrzostwa Belgii i Francji, Belgii w necie a Francji w telewizji. w Belgii Nys zdeklasował Alberta i pozostałych a we Fracji młody Duval zlał Chainela i Moureya. Jutro rano wylot na tydzień do Perpignan :)
piątek, 6 stycznia 2012
Veranda Rideau U rowery cyfac
Drugi dzień treningu na nowym rowerze cyfac. Mam wrażenie, że siedzę w fotelu :) Do tego jest też sztywny i wizualnie też mi sie podoba. Dzisiaj 130km, z kolanem wszystko jak dotąd ok więc pozostaje tylko szykować się do startów. W poniedziałek wyjeżdżamy w góry do Perpignan. Patrzyłem na pogodę. Codziennie ma być słońce i 14 stopni, ale tutaj w Normandii też nie mamy co narzekać bo dzisiaj mieliśmy słońce i 10 stopni.
cyfac na durace, koła jeszcze moje prywatne
team Veranda Rideau U cyfac bikes
Today it was my second training on my new cyfac bike. I must say that my new bike is very rigid and comfortable. I made 130kms and I had no pain in my knee which is very promising for the future.
środa, 4 stycznia 2012
problemy na lotnisku w Bydgoszczy
Niemiła przygoda spotkała nas dzisiaj na lotnisku w Bydgoszczy. Wziąłem z Francji rower czyli wykupiłem bagaż do 30kg w obie strony za który zapłaciłem 30 euro. W Polsce postanowiłem zostawić rower i wziąć samą torbę która nie ważyła już 30kg a 24kg a kierownik lotniska kazał mi zapłacić ponad 300zł za nadbagaż ponieważ jest to torba bez roweru a taka może ważyć tylko 20kg. Przepakowałem buty kolarskie i część ciuchów i jakoś się zsmieściłem w 20kg ale przepisy (będę musiał je dokładnie sprawdzić) są idiotyczne. W dodatku pan kierownik i pani przy okienku byli bardzo niemili również dla pozostałych pasażerów. Jak na lotnisku w Bydgoszczy mają być takie problemy to niestey będą musiał go unikać. Jako Bydgoszczanin muszę powiedzieć, że nie jestem zbyt z niego dumny.
poniedziałek, 2 stycznia 2012
drugi dzień w robocie
Drugi dzień w robocie nie należał do najłatwiejszych. Spóźniłem się 4 min. Na szczęście szef był wyrozumiały. Potem 4 godziny przy taśmie przerywane tylko rozmową. Jak to po robocie musiałem odpalić browara. Nie było coli w lodówce, więc żywiec wszedł jak masło :) Jutro ostatni dzień pracy w Polsce, a potem wyjazd w delegację do Francji.
second day at work
The second day at work was quite diffcult. 4 hours of turning the cranks made a mark on my physical condition. I said to myself "if there is a coke of in my fridge I will drink it" but there was only beer :( So I decided to have it :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
